Być kowalem swego losu...

Człowiek od tysięcy lat zgłębia tajemnice tego tworzywa. Zaczął je formować już dwa tysiące lat p.n.e. na terenie Bliskiego Wchodu. Pierwszymi dziełami były proste narzędzia i przedmioty codziennego użytku. Z czasem zaczęto wytwarzać broń i coraz bardziej złożone formy. Wielkie cywilizacje Greków i Rzymian kuły żelazo nie tylko by zbroić zastępy swych wojsk, ale również po to by wytwarzać przedmioty zdobiące otoczenie człowieka. W ten sposób rzemiosło stało się sztuką a kute żelazo - dziś stal stało się tworzywem docenianym i wykorzystywanym przez artystów.

Na przestrzeni wieków wielcy mistrzowie kowalstwa uszlachetniali to rzemiosło poszukując nowych kierunków jego formowania, wpisywania w artystystyczne trendy, ale również zgłębiali wiedzę metalurgiczną przekazywaną często z ojca na syna.

Obserwując przy pracy współczesnych choć już nie tak licznych mistrzów nie sposób nie zauważyć wokół nich nowoczesnych narzędzi czy technik obróbki metalu, lecz mimo to sercem prawdziwej kuźni jest wciąż kowadło, młot, ogień i Kowal . I właśnie fakt ,że mimo że żyjemy w XXI wieku mamy do dyspozycji wiele nowoczesnych technologii, a Kowal codziennie musi rozpalić palenisko ,dbać o nie i wkładać całego siebie w formowanie rozgrzanego do białości metalu, spowodował że postanowiłem poświęcić się temu pięknemu rzemiosłu z nadzieją że kiedyś ktoś z Państwa trzymając przeze mnie stworzony przedmiot nazwie go w swojej łaskawości sztuką.

Gorąco Pozdrawiam i Zapraszam
Arkadiusz Gaczewski